Gdy proponujemy zabieg stomatologiczny, opiekunowie najczęściej pytają nie o zęby, lecz o znieczulenie. To zrozumiała obawa. Warto jednak wiedzieć, że nowoczesne, dobrze przygotowane znieczulenie jest bezpieczne, a przede wszystkim - niezbędne, by leczyć zęby rzetelnie i bezboleśnie.
Dlaczego znieczulenie jest konieczne
Dokładne oczyszczenie zębów pod linią dziąseł, sondowanie kieszonek, wykonanie zdjęć RTG i ewentualne ekstrakcje są niemożliwe u przytomnego, ruszającego się zwierzęcia. Znieczulenie eliminuje ból i stres, unieruchamia pacjenta i chroni jego drogi oddechowe (dzięki rurce dotchawiczej) przed wodą i fragmentami kamienia.
Jak przygotowujemy pacjenta
- badanie kliniczne i wywiad przed zabiegiem,
- badania krwi - zwłaszcza u pacjentów starszych i z chorobami przewlekłymi,
- ocena serca, w razie potrzeby konsultacja kardiologiczna,
- indywidualny dobór leków i dawek do wieku, wagi i stanu zdrowia.
Monitorowanie podczas zabiegu
Przez cały czas trwania znieczulenia pacjent jest monitorowany: kontrolujemy tętno, oddech, wysycenie krwi tlenem, ciśnienie i temperaturę. Pies lub kot ma założone dojście dożylne i otrzymuje płynoterapię, a osobna osoba czuwa nad przebiegiem znieczulenia. Dzięki temu reagujemy natychmiast na każdą zmianę.
Dlaczego „skaling bez znieczulenia” to zły pomysł
Usuwanie kamienia „na sucho” u przytomnego zwierzęcia bywa reklamowane jako bezpieczniejsze, ale nie czyści przestrzeni poddziąsłowych i nie pozwala ocenić zębów ani wykonać RTG. Daje efekt kosmetyczny, a chorobę pozostawia w ukryciu - przy okazji stresując i unieruchamiając zwierzę na siłę.
Ryzyko a korzyści
Ryzyko powikłań u zdrowego, dobrze przygotowanego pacjenta jest bardzo niskie, a korzyść - ogromna: brak bólu, wyleczona jama ustna i lepsza jakość życia. Zabiegi stomatologiczne w bezpiecznym znieczuleniu wykonuje w gabinecie MultiVet w Lutyni lek. wet. Dominika Pilarz. Umów konsultację stomatologiczną.
Pacjent starszy i pacjent z chorobą przewlekłą
Wiek sam w sobie nie jest przeciwwskazaniem do znieczulenia. Znaczenie ma stan konkretnego pacjenta: wydolność nerek i wątroby, praca serca, stopień odwodnienia, choroby współistniejące i leki, które zwierzę już przyjmuje. Dlatego u starszych zwierząt wolimy wykonać badania przed dniem zabiegu, żeby protokół znieczulenia dobrać na spokojnie, a nie modyfikować go w trakcie.
Bywa i tak, że odłożenie zabiegu jest ryzykowniejsze niż jego wykonanie. Przewlekły stan zapalny w jamie ustnej to stałe obciążenie dla organizmu i źródło bólu, który zwierzę znosi w milczeniu. Tę decyzję podejmujemy razem z opiekunem, po przedstawieniu tego, co widzimy w badaniach.
Wybudzanie i powrót do domu
Po zabiegu pacjent zostaje pod obserwacją do momentu, w którym samodzielnie utrzymuje pozycję i reaguje na otoczenie. Nikt nie wraca do domu senny i niestabilny. Przy naszych godzinach otwarcia zabieg zaplanowany na godziny poranne oznacza przyjęcie o 10:00 i odbiór po południu tego samego dnia; konkretną godzinę ustalamy indywidualnie przy kwalifikacji.
Do domu zwierzę wraca samochodem, nie pieszo, i warto, żeby ktoś inny niż kierowca trzymał transporter albo siedział przy psie. Pierwsze karmienie, dawkowanie leków przeciwbólowych i sposób pielęgnacji jamy ustnej opisujemy w zaleceniach na piśmie.
Post przed zabiegiem
Psy i koty przed znieczuleniem nie powinny jeść od wieczora, natomiast dostęp do wody zostawiamy do rana. Dokładny czas postu podajemy indywidualnie przy kwalifikacji, bo zależy od wieku i stanu pacjenta; u młodych zwierząt i u pacjentów z cukrzycą zasady są inne i podawanie ich ogólnie byłoby wprowadzaniem w błąd.
Gryzonie i króliki traktujemy odwrotnie niż psy i koty: u nich długiego postu nie stosujemy, bo przerwa w pasażu jelitowym jest dla nich groźniejsza niż zawartość żołądka podczas znieczulenia. Jeżeli przywozisz do nas królika, zapytaj o zalecenia zamiast stosować schemat psi.
Znieczulenie ogólne a sedacja
To nie to samo. Sedacja uspokaja i ogranicza reakcję na otoczenie, ale nie znosi bólu w stopniu wystarczającym do pracy w jamie ustnej i nie zabezpiecza dróg oddechowych. Zabieg stomatologiczny wykonujemy w znieczuleniu ogólnym z intubacją, właśnie po to, by woda z ultradźwiękowego skalera i fragmenty osadu nie dostały się do tchawicy.
Sedacja ma swoje zastosowania, na przykład przy diagnostyce obrazowej u pacjenta lękliwego, ale nie jest łagodniejszą wersją znieczulenia do zabiegu. Wybór między nimi wynika z zakresu planowanej pracy, nie z preferencji.
O co zapytać przed zabiegiem
Masz prawo wiedzieć, jakie badania wykonano przed znieczuleniem, co pokazały, jaki jest planowany zakres zabiegu i co się stanie, jeżeli obraz RTG zmieni ten plan w trakcie. Zapytaj też o leczenie przeciwbólowe po zabiegu i o to, kiedy zgłosić się na kontrolę. Dobrze przeprowadzona rozmowa przed zabiegiem zmniejsza niepokój bardziej niż jakiekolwiek zapewnienie.

